<title_newspaper>Trybuna Ludu</title_newspaper>
<title_article>Ludzie dnia wczorajszego</title_article>
<authors>
<author>Marian Warszaowicz</author>
</authors>
<language>pl</language>
<style>press</style>
<year>1950</year>
<month>03</month>
<day>13</day>
<date>1950-03-13</date>
<period>d</period>
<status>1_obieg</status>
<support>paper</support>
<text>
<![CDATA[
Istnieje jeszcze w Polsce kategoria ludzi, ktrych nazywamy ludmi dnia wczorajszego. Dla nich ycie zatrzymao si albo 1-go wrzenia 1939 roku, albo w roku 1945, kiedy wadz w Polsce obj lud. Jeszcze hitlerowski okupant by dla nich znony, bo  co prawda w
trudniejszych ni dawniej warunkach  mona si byo urzdzi, mona byo znale si wrd swoich, mona byo robi wielkie interesy. Ale w Ludowej Polsce skoczyo si wszystko.
Pozostaa tylko zalecana gorliwie z Londynu "wewntrzna emigracja".
Teatr dla nich waciwie przesta by teatrem, odkd zaczli si w nim zjawia robotnicy, wystawa  przestaa by wystaw, bo "kto tam, prosz pana, dzisiaj chodzi", nawet na koncertach nie mona si ju byo znale we wasnym kku! A c dopiero dawniej ekskluzywne restauracje, bary, gdzie dzi "byle cham za marne par zotych moe zje obiad popularny".
Serce jednak aknie "towarzystwa", ludzi "kulturalnych", "umiejcych si zachowa". Powoli, powoli zaczy si zbiera grupki ludzi dnia wczorajszego w okrelonych miejscach, gdzie mona byo spotka "samych swoich", gdzie mona byo stworzy sobie namiastk
"dawnych, dobrych czasw", opowiada w gronie wtajemniczonych antypastwowe kaway i wzdycha w dobranym gronie za trzeci wojn i Andersem na biaym koniu. I nie tylko wzdycha. Mona byo si zej dla dokonywania ciemnych transakcji, mona byo znale potencjalnych kandydatw dla bardzo okrelonych celw. Mona byo wypi dobrej angielskiej whisky (bo przecie ta polska...), mona byo zapali amerykaskiego papierosa, (do nabycia w szatni u portiera dla znajomych), mona byo zagra w karcioszki, tak z fantazj, po dawnemu! Ot, mona byo odetchn swojskim powietrzem. Przesiknitym, co prawda, wyziewami alkoholu, dymu papierosowego i niemytych cia, ale za to wolnym od tej "ich caej demokracji".
]]>
</text>
